10 sposobów na dobre rozpoczęcie dnia

INSPIRACJE

10 sposobów na dobre rozpoczęcie dnia

To, co robię zaraz po wstaniu z łóżka ma duży wpływ na to jaki później będzie mój dzień. Dobry poranek to już połowa sukcesu, dlatego bardzo lubię pozytywne rozpoczęcie dnia. Wtedy ładują się moje baterie.

Mam kilka sposobów na dobre poranki. Czasami uda mi się zrobić wszystkie te rzeczy, czasami kilka. Myślę, że jak zrobisz chociaż jedną z nich to i tak poczujesz się lepiej. 

1. Ciepła woda z cytryną

Po wstaniu z łóżka i porannej toalecie to pierwsza rzecz jaką robię. Ciepła woda z cytryną na czczo ma wiele zalet: poprawia trawienie, wpływa na wygląd skóry i odporność. Ja po wypiciu szklanki wody czuję się świeżo i nie czuję tak szybko głodu. Odpowiada mi to, bo przede mną są jeszcze ćwiczenia i prysznic, więc śniadanie musi chwilę poczekać 😉 

2. Joga

Ćwiczę (nie tylko jogę) od prawie 100 dni i pisałam o tym w tym tekście. Poranna rozgrzewka, ćwiczenia na brzuch czy pośladki i właśnie joga są idealnym sposobem na rozbudzenie organizmu i podniesienie poziomu energii. Widzę ogromną różnicę w samopoczuciu, gdy ćwiczę przed pracą, a wtedy gdy tego nie zrobię. 

3. Ćwiczenia oddechowe

Robię je co jakiś czas i z każdym razem coraz bardziej się do nich przekonuję. Wszyscy oddychamy, ale mało kto z nas wie jak robić to prawidłowo. Z oddychania bierzemy również energię, która jest potrzebna naszemu ciału. Napinamy je, gdy tłumimy nasz oddech. Ja zawsze miałam problemy z oddychaniem, w takim sensie, że oddychałam płytko, albo wstrzymywałam oddech jak mówiłam. Gdy byłam w stresującej dla mnie sytuacji, bardzo często zaciskało mi się gardło i ciężko było mi złapać oddech. Mam dwa ćwiczenia, które najbardziej lubię. Jest to Oddychanie OgniaNadi Śodhana. Nie będę opisywać Ci tych ćwiczeń, bo lepiej jak zobaczysz je na filmach. Polecam Ci przyjrzenie się swojemu oddychaniu i praktykowanie ćwiczeń oddechowych. Poprawiają krążenie krwi, otwierają umysł i mają duży wpływ na zdolność koncentracji i uwagi. 

4. Koktajl

Zawsze po ćwiczeniach piję koktajl, który jest moim pierwszym śniadaniem. Zazwyczaj bazą jest mleko roślinne. Często dodaję banany, orzechy laskowe, owoce, które zamroziłam z końcem lata czy nasiona chia. Zdarza mi się robić też koktajle z buraków, jabłek i pomarańczy. Na moim Instagramie, w zapisanych stories, znajdziesz zdjęcia koktajli, które przygotowuję.

5. Dobre śniadanie

Mówią: śniadanie jedz jak król, obiad jak książę, a kolację jak żebrak. I dużo w tym prawdy. Pamiętam, że przez wiele lat nie jadłam śniadań i to chyba najgorsze co mogłam zafundować swojemu organizmowi. Teraz nadrabiam, dlatego moje śniadania są duże i dobre 🙂 Ostatnio jest to albo owsianka albo tofucznica. I na jedno i drugie reagowałam kiedyś z obrzydzeniem. Owsianki całe życie nie lubiłam, ale wszystko się zmieniło, gdy w poprzednie wakacje pojechałam na tydzień w góry pod namiot. Tam żeby zjeść śniadanie, musiałam zebrać z krzaków borówki, a owsiankę ugotować na ognisku. Od tamtej pory jem ją prawie codziennie. Tofucznica to moje nowe odkrycie i wprawiłam się już w jej przygotowanie na tyle, żeby powiedzieć, że smakuje w 80% jak jajecznica. Staram się jeść większe śniadania z dużą ilością warzyw lub owoców, które dadzą mi energię na kilka godzin.

6. Playlista

Muzyka towarzyszy mi przez cały dzień, ale zaczęłam zwracać szczególną uwagę na pierwszą playlistę, którą włączam. Szukam na początek dnia energicznej muzyki, która kojarzy mi się ze słońcem i dobrą energią. Stworzyłam swoją poranną playlistę, może Ci się spodoba 🙂

7. Naprzemienny prysznic

Inaczej kuracja kontrastowa. Nie przepadam za tym sposobem, ale jest skuteczny, dlatego czasami z niego korzystam. Z prysznica leci naprzemiennie ciepła i zimna woda. Po kilka chwil na każdą temperaturę. Ja nie puszczam wody ze skrajnymi temperaturami, u mnie jest ciepła i chłodna, bardzo rzadko lodowata. Nie chodzę na basen m.in dlatego, że bardzo nie lubię zimnej wody, dlatego taki prysznic jest dla mnie dużym wyzwaniem. Nie są to męczarnie, a taki prysznic naprawdę orzeźwia i jest zdrowy.

8. Zrobienie listy zadań

Gdy siadam do biurka z zamiarem rozpoczęcia pracy, robię w głowie przegląd tego co mnie dziś czeka. Zapisuję na kartce wszystko co powinnam i chciałabym zrobić. Potem układam to w kolejności, po której mniej lub bardziej konsekwentnie idę. Wyrzucam z głowy zbędne informacje, a notatka z planami na dzień daje mi spokojną głowę.

9. Wczesna pobudka

Rannym ptaszkiem jestem tylko wiosną i latem. Uwielbiam te dwie pory roku i słońce, które wtedy jest z nami zdecydowanie dłużej. Zaraz po zmianie czasu na letni, ja też zmieniam swój tryb i wstaję między 6:00, a 7:00. Nawet w soboty i niedziele. Świat za oknem jest wtedy taki powolny i pusty, słońce zostawia piękne kolory na budynkach, do rozpoczęcia pracy jeszcze daleko i jest po prostu spokojnie i cicho. Nikt nie pisze i nikt nie dzwoni. Mam wtedy czas m.in na wszystkie aktywności z tego wpisu.

10. Patrzenie przez okno

Bardzo lubię ten moment, gdy czekam, aż zagotuje się woda w czajniku. Serio. Stoję wtedy w kuchni i patrzę przez okno na ulice, ludzi i samochody. To moja forma medytacji. Staram się dostrzegać jak najwięcej detali i być uważna na wszystkie, nawet te najmniejsze, dźwięki.

To by było na tyle. Jeżeli nie ma na świecie pandemii, lubię też poranne spacery. Gdy mieszkałam w Kijowie, miałam za blokiem las. Codziennie miałam w zwyczaju wychodzić tam na krótki spacer. To było cudowne!

Pewnie myślisz, że na te wszystkie czynności potrzebujesz dużo czasu. I tak i nie. Możesz na każdą z nich poświęcić kilkadziesiąt minut, ale możesz też dosłownie kilka. Daj sobie rano tyle czasu, ile możesz. I uśmiechaj się dużo 🙂 Napisz jakie Ty masz sposoby na dobre rozpoczęcie dnia. Jestem ciekawa jak poranki wyglądają u innych.

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *