Co zrobić, żeby dobre pomysły nie uciekały z głowy?

INSPIRACJE

Co zrobić, żeby dobre pomysły nie uciekały z głowy?

Codziennie dostajemy po głowie tyloma informacjami, że wyłowienie z nich tych najistotniejszych i ich zapamiętanie graniczy z cudem. Opisałam kilka moich sposobów na to, żeby dobre pomysły nie uciekały z głowy.
Gdy czytam książki

W książkach jest mnóstwo inspiracji. Na pewno dobrze o tym wiesz. Zawsze żałuję, że nie mam pamięci jak Mike z serialu The Suits, bo chciałabym zapamiętywać te wszystkie ważne informacje, ciekawe cytaty, oryginalne metafory i sformułowania. Można temu zaradzić zapisując wszystko, dosłownie wszystko, co podczas czytania cię zainteresuje. Jest może to trochę uciążliwe, bo podczas czytania często sięgam po kartkę i długopis, ale potem te treści zostają ze mną na długo. Robię to na kilka sposobów.

Kolorowe karteczki – jeżeli wiem, że do danej książki będę jeszcze wracać nie raz, bo np. jest naukowa albo o tematyce, która przyda mi się do pisania tekstów, używam wtedy samoprzylepnych sticksów. Nie wiem jak to się nazywa, dlatego wymyśliłam sobie taką nazwę. Dzięki nim wiem, że jest tam ciekawe zagadnienie, fragment, do którego warto wrócić.

Zakreślacze – za każde „oesu jak to, niszczysz książkę” umiera na świecie mała panda. Nie niszczę. Dbam o swoje książki, ale również z nich korzystam, bo są dla mnie. Potrzebuję czasami użyć zakreślacza, gdy na bieżąco korzystam z książki. Pisząc tekst o job-craftingu, w tym samym czasie zaglądałam do książki i traktowałam zakreślanie jak robienie notatek. Dzięki nim, wiem dokładnie, które zdania są najważniejsze i najbardziej mi przydatne.

Zeszyt – po prostu zeszyt. Kartka i długopis. Jeżeli jakiś fragment szczególnie mnie zainteresuje, po prostu go przepisuję. Zapisuję również z jakiej to książki i z której strony. Sam mi się tworzy zeszyt pięknych zdań od mądrych ludzi.

Zeszyt z cytatami – tu lądują już konkretne, krótkie cytaty, nie tylko z książek, ale też z piosenek czy wierszy.

Gdy się uczę

Mapa myśli – to chyba jedyne takie narzędzie, które stosuję do nauki czegoś nowego. Mapa myśli jest bardzo dobrym organizerem, potrafi szybko uporządkować stare i nowe informacje. Jest też idealnym narzędziem do tworzenia nowych pomysłów. Mapy myśli tworzę na kartkach lub w aplikacji Ayoa.

Notatki + segregatory – to miejsce na notatki z różnych kursów, webinarów i szkoleń. Największy z nich to notatki ze szkoleń od Tomka Tomczyka. Każda lekcja trwa mniej więcej od 10 do 50 minut, więc jeżeli już poświęcam temu czas, chcę maksymalnie z tego skorzystać. Robię notatki jak na studiach. Zapisuję, podkreślam, dzielę na kategorie, opisuję. Dzięki temu, wiem gdzie co jest.

Ściana obok biurka

Na mojej ścianie, obok biurka, wisi bardzo dużo post-itów z najróżniejszymi rzeczami. Są tam pomysły na teksty, ciekawe zagadnienia, pytania, które dały mi do myślenia, hasła, które mnie inspirują. Wszystko, co w danej chwili mnie zainteresowało. Te kartki tworzą moje otoczenie i wpływają na produktywność.

Zeszyty

Generalnie nie lubię zakupów i chodzenia po sklepach, ale są miejsca, z których ciężko mnie wyciągnąć. To m.in księgarnie i sklepy z artykułami papierniczymi. Moi rodzice prowadzili kiedyś sklep papierniczy, w którym spędzałam bardzo dużo czasu. Przez całe dzieciństwo towarzyszyły mi zeszyty, segregatory, kolorowe długopisy, kredki, zakreślacze i karteczki w segregatorach, którymi wymieniałam się w podstawówce! Byłam ich królową. I tak mi zostało. Te wszystkie rzeczy są moimi narzędziami do tworzenia.

Mam zeszyt do cytatów, do pomysłów na teksty, do wszelkich pomysłów związanych z blogiem, do spisywania ciekawych technik i metod, do rysowania, do pisania swoich tekstów… każdy do czego innego, każdy ma swoją rolę 😉 Mam nawet zeszyt Staronia. Bardzo lubię słuchać Przemka, a że on zawsze mówi bardzo dużo ciekawych rzeczy, to pisanie każdej na innym post-icie, było bez sensu. Założyłam oddzielny zeszyt, gdzie zapisuję polecane przez niego książki, miejsca w Internecie czy zdania takie jak: „Jak mówił Arystoteles – tertium non datur – trzeciego wyjścia nie ma.” Ja chcę to pamiętać!

Wszystko zapisuję

Nasza głowa jest naprawdę dobrym komputerem, ale do Google jej jeszcze daleko. Słaba z niej wyszukiwarka, dlatego trzeba wspomagać się różnymi metodami. Dla mnie jest to zapisywanie wszystkiego, co mi się spodoba.

Jeżeli ktoś powie fajne zdanie – zapisuję.

Przeczytam ciekawy fragment – zapisuję.

Zdanie w piosence lub filmie, które ruszy moje serduszko – zapisuję.

Ktoś poleca ciekawe miejsce w Internecie, blog, vlog, kurs? – zapisuję.

W nocy budzę się z ciekawym pomysłem? – zapisuję.

Jeżeli zobaczysz, przeczytasz, pomyślisz o czymś co wyda ci się interesujące – zapisz to. Zapisuj wszystko, bo zapisane pozostaje. Niezapisane, nie istnieje. Albo istnieje mniej.

Zapisz sobie to.

2 Comments

  1. Super podpowiedzi. Niby wszyscy o tym wiemy, ale rzadko kto z tego korzysta. Takie usystematyzowanie sposobów na zapamiętywanie na nowo uświadamia nam, że nie musimy iść do apteki po suplement na „poprawę pamięci”, a wystarczy tylko z takich podpowiedzi skorzystać.
    Ja od tej chwili zaczynam z tego korzystać i polecam innym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *