Jak jedna litera zmieniła moje nawyki?

INSPIRACJE NAWYKI

Jak jedna litera zmieniła moje nawyki?

Jedna litera dziennie namieszała w moich nawykach, które utrzymują się do dziś. Pokażę Ci metodę, z której korzystałam w 2019 roku realizując moje cele roczne.

Specjalnie unikam stwierdzenia „postanowienia noworoczne”, bo go nie lubię. Postanowienia noworoczne są przereklamowane, smutne i z reguły skazane na porażkę. Wcześniej bardzo często zaczynałam realizować swój plan, ale po etapie podniecenia, że w ogóle go mam i wykonuję, przychodził spadek motywacji, zapominanie oraz wymówki, że nie mam czasu. W ubiegłym roku, dzięki jednej prostej metodzie nic się nie popsuło.

Jak to działa?

Napis, który widzisz to 76 dni moich ćwiczeń oraz trzy cele. Każda litera czy kropka to jeden dzień zaczęty od rozgrzewki, ćwiczeń i koktajlu owocowego. Zasady są proste, mam cel: chcę codziennie zadbać o swoje ciało tj.  robić rozgrzewkę, ćwiczenia i wypić zdrowy koktajl owocowy.

Po wykonaniu całego tego zestawu piszę pierwszą literę swojego głównego celu. W moim przypadku na początku miał być to wyjazd do RPA. Zobaczenie słynnej plaży z pingwinami w Cape Town to moje marzenie. W trakcie okazało się, że muszę zmienić kierunek i zaczęłam planować inny wyjazd. Każdy kolejny dzień, to kolejna litera.

Ale nie ma tak łatwo…

Jeżeli opuściłam chociaż jedną czynność z tych zaplanowanych ścierałam wszystko co udało mi się napisać. Wiadomo, początki są trudne. Nie ma jeszcze wyrobionego nawyku, a i liter mało więc nie tak żal ścierać. Zabawa zaczyna się później kiedy widzisz np. 10 liter, twój cel zaczyna się formować przynajmniej na kartce, a ty musisz wszystko zetrzeć i zaczynasz od nowa.

Co w tym dobrego?
  • rywalizacja z samym sobą
  • pisanie głównego celu – codzienne myślenie i pamiętanie o nim
  • motywacja do realizacji głównego celu
    jest prosta i przyjemna
  • wyrobienie tego nawyku, pozwoliło mi wypracować inne nawyki np. picie 2 butelek wody dziennie czy codzienne czytanie książki

Dodatkową atrakcją, którą stosowałam, był system nagród. Co każde 7 dni robiłam sobie dzień nagrody: pyszny deser, kupienie książki itp. Nic dużego, a przyjemne na tyle, że z niecierpliwością czekałam na ten 7, 14, 28… dzień.

W 2019 roku spędziłam 3 tygodnie na Sri Lance i odwiedziłam Dubaj.

Pisząc swój cel, tak naprawdę nie miałam jeszcze nic zaplanowanego. Z każdą kolejną literą stawał się on bardziej realny, a ja miałam wrażenie, że sam się wypełnia, a ja nic wielkiego nie zrobiłam. Tanie bilety same się pojawiły, plan podróży i wszystkie inne możliwości też. Takie 2in1, przyjemne z pożytecznym 😉

Dlatego jedna litera dziennie, może nieźle namieszać w twoich  przyzwyczajeniach. Spróbuj i daj znać jakie zdanie udało Ci się stworzyć. Opublikuj swoje wyzwanie na Instagramie, oznacz mnie i dodaj hasztag #oneletterchallenge.

Może i Ty zmotywujesz kogoś do zmiany swoich nawyków?

2 Comments

  1. Mam problem w byciu konsekwentną w realizacji moich celów. Zazwyczaj łatwo się zapalam, ale brak mi cierpliwości. Muszę wypróbować tą metodę:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *