Wrzesień – miesiąc wrzosów i podziękowań. Jesteś gotowy?

LIFESTYLE

Wrzesień – miesiąc wrzosów i podziękowań. Jesteś gotowy?

Dookoła nas zaczęły pojawiać się wrzosy, a to oznacza schyłek lata. Powoli żegnamy się z ciepłymi i słonecznymi dniami i przygotowujemy na nadejście jesieni. Dlaczego wrzesień jest wrześniem i czego możemy nauczyć się od Słowian?

Według Aleksandra Brücknera – polskiego slawisty – nazwa „wrzesień” pochodzi właśnie od kwitnących w tym czasie wrzosów i ma etymologię ogólnosłowiańską. W Ukrainie wrzesień to вересень, a w Białorusi верасень. Pozostałe narody słowiańskie zostały przy łacińskiej nazwie September, dlatego np. rosyjski wrzesień to сентябрь.

źr. https://jakubmarian.com/september-in-european-languages/
Magia wrzosów

Wrzosy mają wiele właściwości leczniczych i magicznych. Działają bakteriobójczo, wspomagają trawienie i działają moczopędnie. Wrzos ma również właściwości ochronne i wyciszające. Mówi się, że nie bez powodu kwitną na przełomie lata i jesieni, bo zwiastują czas odpoczynku i wyciszenia.

„Gdy wrzesień bez deszczów będzie, w zimie wiatrów pełno wszędzie.”

Słowiański kalendarz był trochę inny niż ten, którym my posługujemy się dziś. Wtedy Słońce, Księżyc i obserwacja przyrody służyła za wyznaczanie czasu i pór roku. Rok rozpoczynał się wiosną, gdy wszystko budziło się do życia, rozpoczynały się prace w gospodarstwach, a tym samym Ziemia dawała energię do działania.

Mi takie podejście bardzo odpowiada. Myślę, że niepotrzebnie ludzie męczą się z postanowieniami noworocznymi 1 stycznia, gdy za oknem zazwyczaj jest szaro, czuć zmęczenie sylwestrową imprezą i jedyne o czym się marzy to kakao i kocyk. No nic, tylko w tej zimowej ciemności planować nowe wyzwania i szukać pomysłów na życie. To własnie wiosna jest pięknym momentem na rozwijanie obecnego i planowanie nowego. Natura naprawdę wie lepiej.

Czas podziękowań i przemiany

Lubię poznawać historię Słowian, bo znajduję tam dużo inspiracji dla codziennych rytuałów. Słowianie żyli w bardzo bliskim kontakcie z naturą i czerpali z niej wiedzę, energię i dary. Ich rok był bardzo urozmaicony, dzięki radosnym świętom, obrzędom i oddawaniu czci bóstwom. Wiele z nich zachowało się do dziś i sami z nich korzystamy np. topiąc marzannę, puszczając wianki w Noc Kupały czy świętując dożynki na polskich wsiach.

Dożynki, przypadające właśnie na wrzesień, kojarzą mi się z disco polo, wesołym miasteczkiem i watą cukrową. Wierzę, że jeszcze gdzieś w Polsce obchodzi się je tak, jak dawniej – uroczyście i z tradycją. Święto plonów, które przypada na okolicę 20-23 września kończy jasną porę roku i rozpoczyna odpoczynek Ziemi. To moment równonocy, czyli moment, w którym dzień oddaje panowanie nocy. W Święto plonów ludzie dziękują Ziemi za wszystkie plony jakie udało się zebrać: zboża, owoce, warzywa, które pomogą przetrwać zimowy czas.

U Słowian późna jesień i zima była czasem wegetacji i wielu świąt, które były idealną okazją do spędzania tych chłodnych i ciemnych miesięcy w domu z rodziną.

Przygotowania do jesieni

Tak jak u naszych przodków, u mnie też rozpoczęły się już przygotowania do jesieni. Sama chętnie zapadłabym w jesienno-zimowy sen, bo – delikatnie mówiąc – nie przepadam za tymi porami roku. Nie przekonuje mnie piękna, złota jesień i biały, puchaty śnieżek. Ja potrzebuję dużo słońca oraz świeżych owoców. O ile z tym drugim można sobie ewentualnie poradzić i poratować się mrożonymi zapasami, tak z pierwszym już za chwilę będzie problem.

Mój sposób na zachowanie słońca w tym roku, to świadome budowanie wspomnień. W czasie letnich miesięcy robiłam dużo zdjęć, nagrywałam filmy, znalazłam cudowne zapachy i piosenki, które będą kojarzyć mi się z latem i będę do nich wracać już za miesiąc czy dwa.

Ususzyłam także nawłoć, kocankę i krwawnik. Brzmi magicznie, prawda? To zioła, które rosły obok mojego domu. Mają właściwości przeciwzapalnie, przeciwbakteryjne, wspomagają trawienie, pracę wątroby itd. Robi się z nich przede wszystkim napary.

A Ty przygotowujesz się do jesieni? Daj znać!

Zdrowa żywność - porównaj na Ceneo

2 Comments

  1. Lubię tylko złotą, ciepłą w ciągu dnia i chłodną z rana jesień 🙂 A kiedy robi się szaro i mokro to wolę jesień gdzieś w… Portugalii 😜

    1. Niestety u nas ta ciepła i złota utrzymuje się przez… 2 dni 😀 Czasami taka pogoda mi odpowiada wieczorami, jak można zostać w domu, najlepiej przy kominku z ciepłą herbatą, ale mimo wszystko… wiosna i lato to jest to 🙂 I dokładnie, tak jak piszesz – szaro i mokro to sygnał do wylotu 😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *