#7 Co na moim biurku?

O INSPIRACJACH

#7 Co na moim biurku?

Sprawdź Co na moim biurku wylądowało w ubiegłym tygodniu. To siódmy tekst z tego cyklu. Łap inspiracje i rekomendacje!

To siódmy wpis z cyklu „Co na moim biurku?„. W każdy poniedziałek pojawi się tu zdjęcie z opisem, co w ostatnim tygodniu wylądowało na moim biurku: co czytam, nad czym pracuję, czego słucham i wiele innych inspiracji. Może znajdziesz coś dla siebie 🙂 Poprzedni wpis znajdziesz tu: #6 Co na moim biurku?

1. Tradycyjnie herbata – pokazuję ją, bo bardzo lubię kubki z tej Starbucks’owej serii. Przyznam Ci się, że byłam w tej kawiarni może 3 razy, w tym dwa razy, żeby kupić kubek. Należę do tej nielicznej grupy osób, które nie lubią kawy, jej smaku ani zapachu. Za to kocham herbatę i piję kilka takich kubków dziennie. Z serii z miastami mam Nowy Jork, San Francisco, Londyn i Berlin (w którym nie byłam, kubek dostałam w prezencie). Specjalnie nie kupowałam kubka w Los Angeles, bo zostawiłam coś, po co muszę wrócić. I o tym powrocie tak często myślę, że w ostatni weekend na blogu pojawił się Dziennik kalifornijski, czyli krótkie wspomnienie mojej samotnej wyprawy do Kalifornii. Zapraszam 😉

2. Książki – wiesz co jest niesamowite? Dokonałam pewnej zmiany, za którą nie mogłam się zabrać przez ostatnie miesiące. Od początku kwarantanny utrzymuję system kupuję książki – czytam wszystkie – kupuję nowe, dzięki temu nie mam kwarantannowej kupki wstydu. Wczoraj skończyłam czytać Żyj i pozwól żyć Hendrika Groena. Wspaniała i zabawna historia Arthura, pięćdziesięcioletniego Holendra, któremu odrobinę sypie się życie. Arthur nie poddaje się i wymyśla dosyć oryginalny sposób poradzenia sobie z tą sytuacją. Książka trzymająca w napięciu do ostatniego zdania 😉 To moja pierwsza i na pewno nie ostatnia książka Hendrika.

W kolejce czeka Malcolm i jego Jak rozmawiać z nieznajomymi. Dawno temu czytałam Błysk! Gladwella i pamiętam, że książka podobała mi się. Ostatnio wiele osób polecało Jak rozmawiać z nieznajomymi. Zobaczymy, czy faktycznie jest taka dobra 😉

Poza tym ściana obok mojego biurka zapełnia się różnymi notatkami, post-itami, pomysłami i planami. Niektóre z nich zdradzę w kolejnych wpisach.

To tyle na dziś. Tobie życzę dużo zdrowia, uważaj na siebie!

2 Comments

  1. Nie wiedziałam, że mają takie fajne kubki. Kawę zdarza mi się tam wypić, ale nigdy nie patrzę na te ich pierdółki, żeby się nie kusić 😀

    1. Mają, mają! Chociaż u nas chyba nie ma nic z tej czarno-białej serii, wszystkie kupiłam poza PL 🙁 W Polsce chyba dostępne są inne serie z miastami. Warto zaglądać na ich gadżetową półkę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *