Jak Instagram pomógł mi wyrobić nawyk codziennych ćwiczeń.

NAWYKI

Jak Instagram pomógł mi wyrobić nawyk codziennych ćwiczeń.

Kiedyś nigdy nie ćwiczyłam. Bo nie czułam potrzeby, bo mi było wszystko jedno, bo mi się nie chciało. Dziś zmieniły się dwie pierwsze rzeczy, trzecia pozostaje bez zmian. Jak mimo wszystko udało mi się wypracować nawyk ćwiczenia codziennie? Użyłam narzędzia, które na pewno znasz.

Ten wpis jest również odpowiedzią na dziesiątki wiadomości z pytaniami jakie ćwiczenia wykonuję i czy mogę podesłać link. Mogę, podsyłam link do tego wpisu, a wszystkie ćwiczenia, które wykonuję są na jego końcu. Jeżeli nie chce Ci się czytać spokojnie przeskakuj na dół, znajdziesz tam to czego szukasz 🙂

Jak zaczęłam?

Ćwiczę codziennie od 115 dni (spokojnie sportowe świry, 115 dni + dni regeneracji). Tyle dni temu, zniesmaczona swoim zachowaniem, podjęłam decyzję o podjęciu decyzji: albo nie ćwiczę regularnie i wyrzucam to z głowy albo spinam pośladki i wymyślam coś co mnie popchnie do działania. Na szczęście padło na to drugie. Bo tego chciałam.

Zaczęłam od wyzwania 30 dniowego, tak na próbę. Każde swoje ćwiczenia nagrywałam metodą trybu poklatkowego, czyli w bardzo przyspieszonym tempie. Taką opcję prawdopodobnie znajdziesz w ustawieniach aparatu w swoim telefonie. Wycinałam kawałek i publikowałam na swoim Instagramie w Instastories z opisem 1/30, 2/30 i tak dalej. Gdy skończyłam miesięczne wyzwanie zrobiłam kolejne wyzwanie na 100 dni.

Zespół wsparcia

Często słyszymy, że żeby coś zrobić trzeba się do tego zmotywować. To tak nie działa. Motywacja wynika z chęci do działania. Jest chęć, jest działanie, jest motywacja. A nie na odwrót.

Jednym z czynników, który sprawia, że moja motywacja działa jest zespół wsparcia. I ja sobie taki zespół stworzyłam na Instagramie. Moi obserwatorzy zainteresowali się tym co robię i po kilku dniach, gdy zauważyli, że nie żartuję i jakoś mi idzie dostawałam wiadomości z gratulacjami, kciukami i pytaniami o ćwiczenia. Zaczęłam działać, znalazłam zespół wsparcia, znalazłam motywację. Na mnie to zadziałało, może na Ciebie też, spróbuj.

Ćwiczę 15 minut dziennie. Ale jak to? To można tak mało?

Odpowiadam: ćwicz ile chcesz 🙂

Mój mały sukces jest również efektem dobrego zaplanowania, nazwania celu i dopasowania działania do możliwości. Wiedziałam, że ciężko będzie mi ćwiczyć np. przez godzinę kilka razy w tygodniu. Bo jeśli nie ćwiczę codziennie, to wypadam z gry. 15 minut dziennie jest dla każdego. Dla Ciebie też.

Wiedziałam też, że jak powiem „hej mózgu, od jutra ćwiczymy codziennie” to mój mózg pójdzie ssać kciuk do ciemnego kąta i tyle z naszego wyzwania. Dlatego moim codziennym celem była publikacja relacji z moich ćwiczeń. Żeby to zrobić muszę poćwiczyć, ale sam cel codziennej publikacji jest dla mnie znacznie przyjemniejszy i nie straszy tak jak codzienne ćwiczenia.

Ale ja nie mogę zacząć!

Nie możesz czy nie chcesz? Jak nie chcesz to nie zaczynaj, poczekaj aż Ci się zachce. Serio.

Ja miałam swój sposób na wstanie od biurka. Mówiłam sobie: Ok Magda, nie chcesz ćwiczyć to nie, ale rozłóż chociaż matę i na niej posiedź. I tak szło: rozłożyłam, posiedziałam i poćwiczyłam 🙂

Żyjemy w pięknych czasach. Większość nas ma swobodny dostęp do Internetu, a to oznacza dostęp do milionów narzędzi, technik, pomocy i inspiracji, które mogą nam pomóc w codziennym życiu.

Instagram był dla mnie wcześniej jedynie miejscem, w którym publikowałam swoje zdjęcia. Jak się poszpera głębiej, można w portalach społecznościowych znaleźć bardzo wartościowe i potrzebne funkcje.

Ćwiczenia

Tak drogie Chloe Ting i Kassandro, to już ten moment, w którym możecie mi płacić za promocję Waszych kanałów.

Jeśli chodzi o brzuch, abs i te inne magiczne mięśnie to wykonuję na zmianę te zestawy. Na zmianę, żeby mi się nie nudziło.

1.
2.
3.

A potem wchodzi ona. Kassandra. Z Kassandrą ćwiczę jogę i staram się robić to regularnie. Czasami po ćwiczeniach na abs, czasami zamiast tych ćwiczeń, a czasami na poprawienie sobie nastroju.

Polecam takie rozciąganie szczególnie teraz, gdy dużą część dnia siedzimy przed komputerami i ruszamy się zdecydowanie mniej because of kwarantanna.

Przeczytaj zanim zaczniesz.
Zaznaczam, że nie jestem trenerką personalną. Przed każdymi ćwiczeniami zrób rozgrzewkę, a zestawy ćwiczeń dopasuj do swoich możliwości i swojego zdrowia. Na mnie bardzo dobrze działają powyższe zestawy, ale Ty możesz znaleźć swoje – łatwiejsze albo trudniejsze. Słuchaj swojego ciała i nie przeciążaj go.

4 Comments

  1. Super Magda. Polecam Ci też Marysia_do na instagramie. Bardzo rzeczowa joginka i tłumaczy the bardziej skomplikowane pozy bardzo przystępnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *