Jak zacząć pić dwa litry wody dziennie?

NAWYKI

Jak zacząć pić dwa litry wody dziennie?

Przez większość swojego życia nie lubiłam pić wody. Nie odpowiadało mi w niej to, że nie ma smaku. Musiałam chyba do niej dojrzeć, bo od 2 lat piję ją codziennie. Nie zawsze sięgałam po nią tak często jakbym chciała, ale w końcu znalazłam sposób na to jak wypijać minimum dwa litry wody dziennie.

Wszyscy wiemy, że wodę pić trzeba. Nawadnianie się ma bardzo dużo korzyści zdrowotnych. Woda oczyszcza organizm, wypłukuje toksyny, hamuje podjadanie, poprawia samopoczucie i sprawia, że rzadko boli mnie głowa. Jest też dobrym rozpoczęciem dnia. Pisałam o tym w tekście o 10 sposobach na dobre rozpoczęcie dnia. Panuje mit, że każdy powinien wypijać minimum x litrów wody dziennie, ale każdy z nas prowadzi inny tryb życia. Sportowiec potrzebuje pięciu litrów, a ty możesz potrzebować tylko dwóch.

Wszystko fajnie, tylko jak w natłoku obowiązków pamiętać, żeby sięgać po wodę?

Znajdź ulubiony sprzęt do picia wody. Szklanka? Butelka? Bidon?

Niech picie wody sprawia ci przyjemność. Jakkolwiek to brzmi – mi się szklanka nie sprawdziła. Nie chciało mi się biegać co chwilę do kuchni, żeby ją napełnić. Poza tym szklanka nie zachęcała mnie niczym do sięgnięcia po nią. Wiesz, to chyba tak samo, gdy dopiero zaczynasz biegać i kupujesz super buty. Sam zakup motywuje cię do biegania i sprawia przyjemność już na starcie. Ja miałam tak z butelką. Dopiero ona przyniosła rezultaty.

Wybrałam Contigo Ashland i jestem z niej całkiem zadowolona. Mieści w sobie 750ml wody, więc nie trzeba jej co chwilę uzupełniać. System „Naciskasz – pijesz. Klikasz – zamykasz” jest rewelacyjny. Butelka genialnie sprawdza się podczas jazdy samochodem, bo żeby się napić nie trzeba przechylać butelki i można ją obsłużyć jedną ręką.

Producent zapewnia, że zamknięcie AutoSpout® daje 100% ochrony przed przeciekaniem i 100% ochrony przed rozlaniem. U mnie się to nie sprawdziło, ale jest bardzo duża szansa, że a) mam wadliwą butelkę lub b) uszkodziłam ją podczas jednej podróży. Mieszkając w Kijowie nie chciałam jej wysyłać pocztą do serwisu i tak już ją zostawiłam. Prawdopodobnie wymieniliby ją na nową lub naprawili. Myślę, że zaufam im jeszcze raz, ale tym razem kupię kubek Contigo termiczny na zimę.

To nie tak jak myślisz.

To chyba dobry moment, żeby napisać, że ten tekst nie jest sponsorowany. Ani trochę. Jak zawsze dzielę się tutaj tym, co się u mnie sprawdza i co pomaga mi wygodniej i przyjemniej żyć.

Ding dong – czas na wodę.

Ostatnio dużo czasu spędzałam przy komputerze i często 3h mijały jak 15 minut, dlatego zdarzało mi się zapominać o napełnianiu butelki. Znalazłam sobie aplikację, która przypomina mi o piciu wody. Aplikacja nazywa się Water Drink Reminder (co za zaskoczenie!) i jak nazwa wskazuje co jakiś czas brzęczy mi powiadomienie o tym, że czas na wodę.

W aplikacji mam ustawiony cel 2000 ml dziennie. Zazwyczaj piję więcej, ale zdecydowałam, że 2 litry to będzie moje absolutne minimum. Bardzo spodobała mi się możliwość dostosowania powiadomień pod siebie. Ustawiłam je tak, że między 7:10 a 21:15, co 90 minut, aplikacja przyjemnym dźwiękiem wody (można go wyłączyć, ale wtedy tak fajnie się o tym zapomina) przypomina mi o tym, że to moment na wypicie wody.

Gdy wypiję np. 300 ml wody, klikam na żółty plus i dodaję do swojego dziennego koszyczka szklankę. Szklanka jest domyślna, ale można ją zmienić na butelkę 700ml czy kubek 400ml. Jeżeli najczęściej wypijasz taką objętość nie musisz za każdym razem edytować szklanki 300ml i zmieniać na np. 400ml. Oczywiście można dodać sobie do koszyczka nawet 50ml. Na górze uzupełnia się zielony pasek postępu.

Mnie korzystanie z takiej aplikacji bardzo motywuje, bo wiem ile już wypiłam i ile mi jeszcze zostało. Uważam, że w osiąganiu celu wiedza ile już zrobiłam i co mam jeszcze do zrobienia jest bardzo ważna 😉 Wypijanie minimum dwóch litrów wody stało się możliwe.

Smakołyki od doTERRA

Od jakiegoś czasu używam olejków eterycznych od firmy doTERRA. doTERRA to firma, która produkuje olejki eteryczne o jakości terapeutycznej. Przekonali mnie do siebie naturalnością i transparentnością. Ich olejki są najwyższej jakości i w 100% naturalne (nie ma w nich żadnej chemii). Poza tym wykorzystywane w nich rośliny pochodzą od doświadczonych plantatorów z miejsc, w których rosną. Olejki są bardzo dokładnie testowane zgodnie z wymogami certyfikatu CPTG (Atestowana Klasa Terapeutyczna). No jak dla mnie wszystko na swoim miejscu.

Dużym plusem olejków doTERRA jest to, że można je stosować na trzy sposoby: dyfuzować, używać na skórę i… spożywać! I własnie ten trzeci sposób wykorzystuję m.in w połączeniu z wodą. W swojej kolekcji mam olejek Lemon, czyli cytrynę. Bardzo fajnie sprawdza mi się w domu i w podróży. Nie zawsze mogę mieć przy sobie cytrynę, ale zawsze mogę mieć przy sobie olejek. Lemon, tłoczony na zimno, robiony jest ze skórki cytryny. Olejek jest bardzo intensywny, bo 15 ml to około 75 cytryn. Jedna kropla dodana do 750ml wody daje bardzo fajny cytrynowy i świeży smak. Olejek bardzo fajnie sprawdził mi się ostatnio pod namiotem.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o olejkach doTERRA, o tym jak jeszcze wspierać swoje zdrowie i emocje z pomocą olejków oraz dostać ich bezpłatną próbkę – śmiało pisz do mnie.

I tak oto, dzięki Contigo i Water Drink Reminder wypijam minimum dwa litry wody dziennie. Z łatwością osiągam coś, co wcześniej wydawało mi się, może nie tyle co niemożliwe, ale na pewno bardzo męczące.

Daj znać jak tobie idzie nawadnianie i z jakich metod korzystasz 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *