Jak wolontariat może wspierać wejście na rynek pracy i rozwój Twojej kariery?

O PRACY

Jak wolontariat może wspierać wejście na rynek pracy i rozwój Twojej kariery?

Wolontariat to nie tylko pomoc starszym i schorowanym. Istnieją różne rodzaje wolontariatów np. sportowy czy międzynarodowy, które poza niesieniem pomocy, pomogą Ci w budowaniu swojej drogi zawodowej.

O wolontariacie krąży wiele mitów, które mówią, że dotyczy on tylko pomocy społecznej czy działań w trudnym środowisku albo jest dla ludzi, którzy mają za dużo wolnego czasu. Nic bardziej mylnego. Jeżeli jesteś na początku swojej drogi zawodowej, wolontariat jest najlepszym sposobem rozwijania kompetencji miękkich oraz budowania sieci kontaktów. Bycie wolontariuszką czy wolontariuszem, to nie tylko wyraz zaangażowania społecznego, ale inwestycja w siebie, uczenie się od specjalistów i osób bardziej doświadczonych w danej dziedzinie.

Kilka lat temu, wolontariat był moim sposobem na życie. Angażowałam się w wielu miejscach. Wynikało to z elastyczności mojej pracy i chęci poznania różnych rodzajów wolontariatu, ale przede wszystkim wynikało to z poszukiwania swojej drogi.

Puknij tu po sekret.
Nie lubię pisać o tym, CO trzeba zrobić. Lubię pisać o tym, JAK ja coś robiłam lub robię. Nie dostaniesz tu przepisu na dobry wolontariat i dobrą karierę, a opis moich doświadczeń i tego jak wpłynęły na moje życie.

Żadna praca nie dała mi tyle różnorodnego doświadczenia, kontaktów i wiedzy jak właśnie wolontariaty. Poza samym pomaganiem i niesieniem dobra, bycie wolontariuszką czy wolontariuszem ma wiele plusów.

Atrakcyjna jest sama nowość sytuacji

Uczenie się nowych rzeczy na wolontariacie nie stresuje tak, jak uczenie się nowego w pracy. To właśnie w tym pierwszym miejscu mamy więcej swobody i możliwości do uczenia się od bardziej doświadczonych ludzi. Nie wiem czy masz już za sobą mój artykuł o tym, jak odpowiedzieć na najważniejsze maturalne pytanie. Pisałam tam o raporcie „Future Work Skills 2020”, który przedstawia konkretne kompetencje, które będą szczególnie pożądane w najbliższym dziesięcioleciu. Wolontariat może rozwinąć wiele z nich. Wybrałam kilka z nich, które mi udało się rozwijać na różnych wolontariatach.

Umiejętności przyszłości w wolontariacie

Inteligencja społeczna – podstawą tego rodzaju inteligencji jest empatia, umiejętność pracy w zespole (tak często pożądana przez pracodawców) czy świadomość różnic indywidualnych między ludźmi. Tego wszystkiego można uczyć się przede wszystkim przez kontakt z innymi ludźmi, czego na wolontariacie nie brakuje. Wspólne przygotowywanie projektów, dyskusje o bieżących tematach, spotkania, organizacje eventów i wiele innych aktywności na pewno wpłynie na rozwój i wzmocnienie tej umiejętności. Najwięcej wiedzy o uważności na innych ludzi i krytycznym myśleniu dał mi wolontariat w Polskiej Akcji Humanitarnej, który pokazał mi jak ważne jest obiektywne i racjonalne przesiewanie faktów, uświadomił jak silne są nasze przekonania i jak ważne, szczególnie w dzisiejszych czasach, jest powstrzymanie się od formułowania jednoznacznych wniosków bez zrozumienia wszystkich elementów danego problemu.

Niekonwencjonalne i adaptacyjne myślenie – często różne organizacje oferują wolontariat u siebie nie tylko po to, aby przyjąć pod swoje skrzydła nowych ludzi i dać im coś od siebie, ale też po to, że w natłoku wielu zadań związanych z bieżącymi sprawami nie mają zasobów na ogarnięcie wszystkich spraw. Może się zdarzyć, że dostaniesz zadanie, które będzie wymagało oryginalnego podejścia i umiejętności przystosowania się do danej sytuacji. Ja tak miałam w Stowarzyszeniu Zwierzęta Ludziom, gdy pierwszy raz zetknęłam się z fundraisingiem.

Kompetencje międzykulturowe – istnieje bardzo duża szansa, że podczas wolontariatu spotkasz na swojej drodze osoby z innych krajów. To zawsze świetna okazja do nawiązania nowych kontaktów, poznania innej kultury i podszkolenia języka.

Umiejętności korzystania z nowych mediów – bardzo często w organizacji czy fundacji potrzebna jest pomoc przy tworzeniu treści na konta social mediowe i strony organizacji, prowadzeniu konta na Instagramie czy pisaniu tekstów. Biegłe poruszanie się po portalach społecznościowych, formach foto i wideo, programach do prowadzenia webinarów itp. jest bardzo in plus.

Transdyscyplinarność – czyli takie trochę mówienie językami różnych dyscyplin. Kiedyś wystarczyło nauczyć się wąskiej specjalizacji, dziś rynek pracy oczekuje od człowieka znajomości i rozumienia pojęć z różnych dyscyplin. Wymaga to ciekawości świata i ciągłego uczenia się, co jak najbardziej wspiera bycie wolontariuszką czy wolontariuszem. Wolontariat daje możliwość próbowania nowego i różnorodnego, a co za tym idzie pozwala kolekcjonować doświadczenia z różnych obszarów.

Wirtualna współpraca – jak widzisz, sytuacja z wirusem wepchnęła większość z nas do wirtualnego świata i jakiś czas w nim zostaniemy. Niektóre firmy zdecydowały się na pracę zdalną do końca roku, a inne pozwoliły niektórym pracownikom zmienić pracę biurową na pracę z domu. Wolontariat bardzo często rozwija umiejętność wirtualnej współpracy. Zdarza się, że zespół rozrzucony jest po całej Polsce lub nie ma potrzeby częstego spotykania się w realu. Porozumiewanie się mailami i rozmowami na chacie wymaga dobrej organizacji i dyscypliny. Wydaje mi się, że nie będzie to pożądana umiejętność w przyszłości, a obowiązek, coś naturalnego, tak jak umiejętność obsługi przeglądarki Internetowej.

Jeśli nie dowiedziałam się, co CHCĘ robić, to dowiedziałam się czego robić NIE CHCĘ.

Wolontariat daje cenną możliwość wejścia w zawód od kuchni i podpatrywania pracy ludzi, którzy już mają doświadczenie w danej specjalizacji. Podczas studiów z psychologii miałam w głowie bardzo dużo luźnych pomysłów, z czym połączyć psychologię. Jednym z nich było zostanie terapeutą prowadzącym terapię z udziałem psa (dogoterapeuta). Wydawało mi się, że moja nieograniczona miłość do psów wystarczy i pomoże w uczeniu się tej specjalizacji. Zgłosiłam się na wolontariat do Stowarzyszenia Zwierzęta Ludziom. W skrócie – instruktorzy stowarzyszenia razem z psami odwiedzają miejsca i osoby, które potrzebują wsparcia. Wspierają małych pacjentów z Centrum Zdrowia Dziecka, Kliniki Budzik oraz innych warszawskich szpitali, a także seniorów – pensjonariuszy Centrum Alzheimera.

Od samego początku mogłam podglądać pracę dogoterapeutów i zweryfikować czy to środowisko jest dla mnie czy nie. Finalnie uznałam, że nie. Przyznam, że przeżywałam wizyty u seniorów, rozczulało mnie patrzenie na starość obłożoną trudami i wyzwaniami jakie przynosi choroba Alzheimera. Domyślasz się pewnie, że nie zdecydowałam się na wizytę w dziecięcym centrum onkologii.

Samo przygotowanie siebie i psa do pracy z ludźmi to lata edukacji całego duetu. Regularne i mozolne ćwiczenie komend, praca z koncentracją czy uczenie się języka jakim posługuje się pies to kropla w morzu umiejętności i zasobów jakie trzeba posiąść, żeby być dobrym duetem terapeuta-pies. Przed pójściem do pracy w konkretne miejsce, warto sprawdzić jak ten zawód wygląda w praktyce. Weryfikacja oczekiwania – rzeczywistość, może później oszczędzić Ci wiele czasu, energii i stresu.

Walka ze słabościami

Wystąpienia publiczne zawsze były moją słabą stroną. Były, bo od kilku lat nad tym pracuję. W Polskiej Akcji Humanitarnej miałam przestrzeń do rozwoju umiejętności trenerskich. Jako edukatorka edukacji globalnej, po odpowiednim przeszkoleniu, miałam okazję poprowadzić zajęcia w szkołach podstawowych, liceach czy uniwersytetach na tematy edukacji globalnej. To doświadczenie bardzo przydało mi się później w prowadzeniu warsztatów z doradztwa zawodowego dla uczniów gimnazjum czy liceum.

Wolontariat jest zawsze mile widziany w Twoim CV

Jakiś czas temu, na warsztacie dla uczniów gimnazjum, zrobiłam ćwiczenie. Pokazałam im dwa anonimowe CV: jedno całkiem zwykłe i krótkie, a drugie bardziej rozbudowane, odrobinę dłuższe. Spytałam, która osobę, tak na pierwszy rzut oka, prędzej zatrudniliby u siebie w firmie. Jednogłośnie stwierdzili, że tę drugą, bo ma bogatsze CV i udziela się w wolontariatach. Zdradzając sekret, że jedno i drugie CV jest moje, tylko dzieli je rok czasu, pokazałam, że wolontariat może wspaniale dopełnić CV, a także wypełnić jego luki. Poza tym rekruter zawsze doceni to, że udzielasz się wolontarystycznie. Nieważne jaki wolontariat masz za sobą przyszły pracodawca będzie już wiedział, że wiesz co to znaczy praca w zespole, chęć pomocy i odpowiedzialność.

#LudzieSąDobrzy

Poza tym, że dajesz komuś swój czas, wsparcie, nierzadko wiedzę i umiejętności, wolontariat bardzo często daje dużo od siebie. Pomijam tu poznanie nowych osób i możliwość rozwoju umiejętności. Mam na myśli bonusy takie jak np. wyjazdy, interesujące szkolenia czy odwiedzanie ciekawych miejsc.

Dzięki Polskiej Akcji Humanitarnej mogłam wziąć udział w kilkudniowym szkoleniu Summer PAH Academy, którego celem był rozwój kompetencji trenerskich i samorefleksji osób prowadzących zajęcia z edukacji globalnej. Poznałam też osobiście Panią Janinę Ochojską!

Wolontariat w Legii Warszawa również dał mi kilka bonusów. Regularnie bywałam na podpisywaniu gadżetów przez piłkarzy, uczestniczyłam w uroczystej kolacji i imprezie, aby świętować Mistrza Polski, odkrywałam różne zakątki stadionu przy Łazienkowskiej 3. Jednak moim najmilszym, a jednocześnie wzruszającym wspomnieniem, są dwa mecze, podczas których opiekowałam się Powstańcami Warszawskimi. Powstańcy tradycyjnie zasiadają na trybunach podczas meczów, które odbywają się w dniach, w których wspominamy wydarzenia z 1944 roku.

Życie nie tylko po to jest by brać.

Życie nie po to, by bezczynnie trwać – tak śpiewał Stanisław Soyka. Zależy mi, aby to wybrzmiało w tym artykule. Wszystkie plusy i bonusy wolontariatu są super, ale najważniejsze w tym wszystkim jest chęć niesienia pomocy innym. Tak po prostu, bezinteresownie, bez wynagrodzenia pomagać innym ludziom. Kiedyś śmiałam się, i w sumie nadal to podtrzymuję, że chciałabym wygrać duże pieniądze w loterii tylko po to, żeby do końca życia udzielać się w wolontariatach. Od zawsze mam w sobie chęć pomagania drugiej osobie, a udzielanie się w różnych projektach, akcjach, eventach sprawia mi niesamowitą radość. Jeżeli idziesz do jakiegoś miejsca tylko i wyłącznie z intencją wzięcia czegoś dla siebie, świat wolontariatu szybko zweryfikuje twoje zamiary. Pamiętaj też, że na wolontariat nigdy nie jest za późno. W swojej „wolontariackiej karierze” spotkałam ludzi w każdym wieku 😉

Podsumowując…

…dlaczego wolontariat jest dobry?

  • można pomóc drugiemu człowiekowi, całej organizacji czy fundacji
  • daje satysfakcję
  • rozbudza motywację i ciekawość świata
  • daje szansę na poznanie nowych ludzi i budowanie sieci kontaktów
  • daje poczucie sensu
  • pozwala odkryć nowe zainteresowania
  • rozwija nowe lub już nabyte umiejętności
  • daje lepszą pozycję na rynku pracy

Jeżeli chodzi Ci po głowie udział w jakimś wolontariacie, ale nie do końca wiesz czego szukasz albo nie wiesz gdzie szukać odezwij się do mnie w komentarzu pod tekstem, na Facebooku lub Instagramie, pomogę Ci wybrać odpowiednie miejsce i pokieruję do koordynatorów różnych wolontariatów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *