Jak zasnęłam na pierwszym i najlepszym koncercie w tym sezonie.

ROZWÓJ
koncert misy tybetańskie

Jak zasnęłam na pierwszym i najlepszym koncercie w tym sezonie.

Tak było, naprawdę. Sezon koncertowy wygląda w tym roku trochę inaczej. Mój szczególnie. Poszłam na kameralny koncert, podczas którego odpłynęłam gdzieś daleko. Chodź, opowiem Ci co nieco o tym wieczorze.

Wchodzę na klatkę schodową i już czuję zapach kadzidła. Uwielbiam go. Zapachy są teraz ze mną jeszcze bliżej niż kiedykolwiek w życiu, a to za sprawą olejków eterycznych. Idę na sesję mis tybetańskich.

Zaznaczam, że tekst nie jest sponsorowany. Chcę podzielić się swoimi wrażeniami i ciekawym miejscem, które z pewnością jest warte polecenia.

Gdy tylko zobaczyłam Krisa, od razu poczułam, że jestem w dobrym miejscu. Średniej wielkości pokój, w którym poza mną było jeszcze siedem osób. To bardzo kameralny koncert, wyjątkowy. Każdy ma swoją matę, kocyk i coś do picia. A Kris ma ręcznie wykuwane w Nepalu śpiewające misy, zwane również tybetańskimi. Spotkanie rozpoczęło się krótkim rozluźnieniem ciała, pracą z oddechem i nadaniem intencji tej sesji. Ja wspomogłam się jeszcze olejkiem z kadzidłowca, który zabrałam ze sobą. Kadzidłowiec wspiera poczucie relaksu i spokoju, ułatwia oddychanie oraz wspomaga wizualizację i medytację. Ot, takie moje małe szamaństwo!

olejki eteryczne, kadzidłowiec do wsparcia medytacji, koncert mis tybetańskich

Po krótkim wstępie wszyscy położyli się na swoich matach, głową w kierunku mis. Warto przykryć się swoim kocem, ponieważ ciało w bezruchu szybko się ochładza i może zrobić się zimno. Weź też ze sobą wodę.

Czy dźwięk i wibracje mogą być terapią?

Zamknęłam oczy i po chwili usłyszałam pierwsze dźwięki. Niesamowite w misach jest to, że emitują wielotony, które charakteryzują się różną częstotliwością. Miałam poczucie, że dźwięk rozchodzi się po całym moim ciele i dociera nawet do najmniejszych komórek.

Drgania, które rozchodzą się po całym ciele poprawiają krążenie krwi, pomagają usunąć toksyny z organizmu oraz przyspieszają regenerację tkanek.

Historia leczenia dźwiękiem i wibracjami jest prawie tak długa jak historia ludzkości. Jest spotykana w wielu kulturach. W medycynie chińskiej pojawia się leczenie z pomocą kamertonów, w hinduizmie są mantry, a szamani wchodzą w trans za pomocą bębenków i śpiewu.

Zdecydowanie takie sesje mis tybetańskich, zarówno grupowe jak i indywidualne, wspierają zdrowie fizyczne i psychiczne.

Całkowity relaks i ciekawe doznania

Przyznam szczerze, że podczas tej 50 minutowej sesji kilka razy „odpłynęłam”. Leżąc w półśnie zdawałam sobie sprawę gdzie jestem, ale co chwilę widziałam w mojej głowie różne obrazy. Starałam się w pełni rozluźnić i wejść w medytację. Skutecznie.

Kojące dźwięki i odczuwalne wibracje przywróciły mój organizm do równowagi i zabrały całe napięcie z ciała. Efekty odczułam bardzo szybko, ponieważ następnego dnia mój nauczyciel śpiewu pochwalił mnie za kontrolę głosu i luźne ciało.

Ciekawa była też dla mnie reakcja mojego kolana, które wiele lat temu było operowane, na jeden konkretny dźwięk. Gdy tylko wybrzmiał, pierwsze co się aktywowało w moim organizmie to właśnie kolano.

Czy to spotkanie jest dla Ciebie?

Wydaje mi się, że spotkanie z misami tybetańskimi jest dla każdego, kto czuje, że potrzebuje rozluźnić swoje ciało, zdjąć z siebie napięcie po trudnym tygodniu, wyciszyć się, przemyśleć coś, pobyć chwilę ze sobą, oczyścić głowę.

Terapia dźwiękiem i wibracjami mis tybetańskich ma wiele innych korzyści. Jest to łagodzenie doraźnych i przewlekłych bólów, poprawa koncentracji, regulacja ciśnienia i krążenia krwi czy poprawa samopoczucia.

Nie musisz interesować się medytacją, jogą czy innymi religiami. Wystarczy, że chcesz zadbać o zdrowie swojego ciała i umysłu.

Zachęcam każdego do poznania mis tybetańskich. Ja na pewno wrócę do Krisa na kolejne spotkanie z misami.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o spotkaniu, zajrzyj na fanpage Przewodnik spokoju.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *